22 października 2015

#4 Tydzień przez różowe okulary

Hej!
Zmiana nazwy bloga nie usprawiedliwia prowadzenia naszej ulubionej serii! Więc jak widzicie post nie jest w środę. Zauważyłam, że kiedy mam wybrany dzień na wstawianie postów robię to na odwal się i czasem na przymus a ja prowadzę tego bloga dla siebie. Od teraz posty będą wstawiane kiedy tylko zachce mi się je wstawić. Może i Wy na tym będziecie ubolewać ale przysięgam Wam, że posty będą oryginalne i lepsze! To co koniec gadania! Pytanka, było ich dużo za co Wam strasznie dziękuje!

Iga:

1. Ulubiony napój?
2. Ulubiony smak kuleczek do buble tea? 
3. Blogi, które chętnie czytasz? Wymień.
4. Ulubiony rodzaj książki?

1. Eeeee....Mojito!
2. Jagoda lub Marakuja!
3. Twój Igusiu! 
4. Fantasy, przgodowe.

Martyna:

1. Jak się uczyyyysz?
2. Co najbardziej lubisz robić?

1. W miarę.
2. Tańczyć, czytać, spać, pić kako i blogować.

Spam 250624:

1. Co chciałabyś robić w przyszłości?

1. Jeszcze się nad tym nie zastanawiałam :)

Gomisiek...:

1. Jak widzisz tego bloga w przyszłości ? 
2. O czym tak naprawdę najbardziej marzysz?

1. Na pewno będzie on lepszy, będą lepszej jakości posty i mam nadzieje, że będzie więcej czytelników. 
2. O szczęściu i zdrowiu mojej rodziny. 

By Gabii:

1. Jak widzisz siebie za 10 lat?
2. Czy uważasz, że masz szczęśliwe życie?

1. W łóżku z kakao i książką lub piszącą posta.
2. Tak!


To teraz zdjęcie tygodnia?

Czytam książkę, słucham muzyki, piszę posty i robię wiele innych moich rutynowych rzeczy odczuwam chłód na moich stópkach potem zimno przemieszcza się po moim ciele. Nie mogę zasnąć bo za oknem płaczą anioły. Zasypiam pod ciepłym kocem i najgrubszą kołdrą. Wracając ze szkoły jest już ciemno. To znak, że za oknem mamy jedna z piękniejszych pór roku. Jestem jedną z tych osób, które kochają jesień i zimę. To najpiękniejsze pory roku! Dlatego przed Wami moje jesienne zdjęcie tygodnia!



Ostatnio były moje urodziny dla klasy! Organizowałam je w Laser tagu (paintballu laserowym).
Dostałam mnóstwo książek i słodyczy! Aktualnie czytam "Szukając Alaski" myślę, że pomimo iż jestem na dopiero 100 stronie mogę Wam ją spokojnie polecić! Jest to książka Johna Green'a więc to chyba logiczne, że jest genialna! Nie będę robić recenzji ale spokojnie mogę powiedzieć Wam: PRZECZYTAJCIE! To jest taka luźna książka, dobrze przedstawiająca życie studentów. Polecam! 


Jak chyba w każdym tygodniu przez różowe okulary jestem w kinie i za każdym razem polecam Wam jakiś film . Tym razem będą to 3 filmy.
Papierowe miasta. Podobało mi się w nim to, że był oryginalny. Nie było happy endu, co może i nie jest najlepsze ale przynajmniej nie oklepane. W paru momentach dosłownie ryczałam ze śmiechu, końcówka wzruszająca no po prostu film idealny! (na krytyka to ja się chyba nie nadaje)


Kolejny film to "Więzień labiryntu- próby ognia". Za dużo akcji i strasznie chaotyczny! Co prawda fabuła genialna ale jak dla mnie film troszkę za długi po prostu nie w moim typie. Jednak jeśli ktoś lubi takie filmy o chyba powinien się udać do kina. 


Kolejny film a w zasadzie bajka to "Hotel Transylwania 2" byłam na nim pod przymusem mojego młodszego kuzyna ale nie ukrywam podobało mi się! Bajka jest śmieszna, luźna i polecam się na nią wybrać dla własnej rozrywki!




To koniec moich nie profesjonalnych recenzji mam nadzieje, że Was nie zanudziłam. 

MOJE PRZEMYŚLENIA:
Też macie czasami takie wrażenie jakby cały świat się na Was uwziął? Wszystko zależy od Twojego hartu ducha. Jeśli masz słabą  psychikę lub w końcu się poddasz to cały świat runie? Jakby nagle sprawy innych kręciły się w okół Ciebie? To jest życie. Ma Cię zawiniętą na małym palcu. Nie możesz się poddać trzeba z tym walczyć. Jesteś swoim wojownikiem jeśli ktoś będzie wyręczał Cię teraz, potem już nie dasz rady! Nie załamuj się w takich chwilach wejdź pod kołdrę przemyśl sobie wszystko i nie poddawaj się tak ja ja to zrobiłam. Ktoś mnie wyręczył bo sama nie dałam rady. To był błąd. 

Napisałam to bo ja się poddałam i utknęłam w złych rzeczach i myślach. To był mój błąd. Nie miałam siły, żeby się z tego wydostać, ktoś mnie wyręczył. Ale teraz już wiem, że dam radę. Mam nadzieje, że chociaż parę osób to zrozumiało. Pisząc ten optymistyczny post ja jestem jego przeciwnością. Wiele osób i incydentów mi przeszkodziło ale już jest lepiej z krętej wracam na prosta ścieżkę. 

Pa.
Ps: Pytania na dole.









10 października 2015

Mam chłopaka i 10 lat!

Cześć. 
Oświadczam iż, żyję. 
Nie było mnie ty długo, bo nie chciało mi się pisać postów. Zrobiłam sobie ogromną przerwę od blogowania. Ale dzisiaj nie będzie o tym jak bardzo mi przykro z powodu iż mnie nie było. Dziś będzie o miłości w wieku 10 lat. Zaczynamy!
Najpierw postanowiłam zadawać pytania (dość prywatne) 3 bloggerką.  
~~~~~
Oto pytania:
1. Czy byłaś lub jesteś w związku?
2. Czy umawianie się w wieku 10 lat jest na miejscu?
3. W jakim wieku uznajesz bycie w związku?
4. Czy według Ciebie bycie ze sobą dla "szpanu" jest okej?

Odpowiedzi:

1. Byłam w pierwszej klasie podstawówki i miałam wtedy 7 lat. Chociaż tak naprawdę to nie uważam tego za jakiś związek.
2. Nie wydaje mi się aby chodzenie ze sobą w tak młodym wieku miało jakiś sens. W tym wieku jesteśmy jeszcze dziećmi i nie za bardzo rozumiemy istotę związku.
3. Tak naprawdę to mnie zależy od wieku tylko bardziej od dojrzałości emocjonalnej, która nastaje pewnie około 15 roku życia, ale nie ma konkretnego wieku.
4. To nie za bardzo można nazwać związkiem. Myślę, że to bezmyślne, takie osoby są pokrzywdzone przez samych siebie. Robią to tylko po to żeby się trochę dowartościować. To na 100 % nie jest okej!

1.Byłam jak i jestem już od prawie 6 miesięcy.
2. Zależy jakie 'umawianie'. Jeżeli chodzi o umawianie się w wieku 10 lat na plac zabaw - to tak,jak najbardziej lecz jeśli chodzi o umawianie się -'randka' to nie wydaje mi sie gdyż dzieci w wieku 10 lat jeszcze nie rozumieją pojęcia - randka,miłość czy związek.
3.Tu nie chodzi o wiek lecz o uczucie do drugiej osoby - mając 15 lat możesz wiedzieć co to 'miłość' aczkolwiek mając 60 lat dalej możesz nie wiedzieć co to jest 'miłość' ,każdy jest inny.
4. Związek powinien być oparty na uczuciach ,zaufaniu, rozmowie ,a nie dla 'szpanu'. Po co? Po co pokazywać innym,że masz kogoś ,a zarazem nie masz nikogo? Nie lepiej się przyznać,że nie spotkało się 'tej' osoby niż udawać z pierwszym lepszym?

1. Szczerze mówiąc to nigdy, ale raz w przedszkolu "chodziłam" z takim chłopakiem, ale to było raczej ze strachu, bo przykro mi było odpowiedzieć nie, ale to się nie liczy :D 
2.Zdecydowanie nie. Dla mnie jest to taka zabawa w dorosłych, bo o co chodzi z tym chodzeniem u tak młodych dzieci? Najgorsze jest to, że wyznają sobie miłość na facebook'u i oczywiście ustawiają status na fb "zajęty". Mnie to po prostu śmieszy i tyle. 
3. Ja myślę, może jakoś tak od 3 klasy gimnazjum, bo wtedy jesteśmy dojrzali i myślę, że takie osoby wiedzą, co to jest miłość.
4. To już przegięcie. Szczyt dziecinności. "Ooo, mam chłopaka, ale ja jestem fajna, ho, ho" No najczęściej robią to 10-letnie dzieci, więc szkoda gadać na ten temat.


Ty też możesz odpowiedzieć, w komentarzu!

Coraz więcej dzieci zaczyna umawiać się w wieku ok. 10 lat. Większość dziewczyn, którym zadałam pytania odpowiedziało, że to nie okej bo  są oni nie dojrzali emocjonalnie. Po części się z tym zgadzam a po części nie. Bo niby ludzie zaczynają dorastać w wieku ok. 15 lat. Ale w sumie nie w każdym przypadku to się zgadza. Widziałam parę par w tym wieku całkiem rozwiniętą emocjonalnie. Jednak duża część tych dzieci jest po prostu nie dojrzała. Ja mam 12 lat i także nie czuję się tak dojrzała. Ale jeśli ktoś w tym wieku jest po prostu dojrzały to jak najbardziej może się spotykać. Umawianie się dla szpanu jest bez duszne! Po co to robić? Popisywać się przed kolegami/koleżankami? Nie fajnie... Jestem teraz w 6 klasie i czeka mnie bal szóstoklasisty. Szczerze podejrzewam kto może mnie zaprosić. Ale to nie o tym. W klasach równoległych chłopcy są mniej dojrzalsi i zaczęli zapraszać dla szpanu...biedne dziewczyny z tych klas są naiwne i wierzą, że ktoś naprawdę chce z nimi pójść. Nie mówię, że wszyscy chłopcy w tym wieku są tak niedojrzali ale niestety większość, powiem jeszcze,  że ja wcale nie uważam się dojrzała jak dorośli ludzie ale jednak nie czuję się już taka naiwna i pusta. Kiedy jednak chłopiec okaże się na tyle "odważny" i powie swojej "wybrance", że chciał by się z nią spotykać to nagle fala małpek w ich otoczeniu wyda z siebie zazdrosne "uuuuu". Pamiętajcie, że każdy z nas ma inne zdanie, a ja każde szanuje. :)
Przepraszam za długą przerwę.
Więcej się to nie powtórzy.
paaa

25 sierpnia 2015

Zaplątana w chmurach.

Zaplątana w chmurach. 
Co może oznaczać ta NOWA nazwa?
Otóż dziś przygotowałam dla Was taki post, w którym wytłumaczę czemu zmieniłam nazwę i dlaczego akurat na taką. Więc tak nazwę zmieniłam bo po prostu tamta strasznie mi irytowała. Proste? Proste. Moja nowa nazwa ma o dziwo większy sens. 
Moim zdaniem jest też bardziej ciekawa. Są dwa wytłumaczenia do niej! Ale zanim Wam o nich opowiem Wy napiszcie w komentarzu co pomyśleliście gdy usłuszeliście tę nazwę. Już? Nie? To napisz proszę! Skończyłeś? Teraz? Mogę iść dalej? To świetnie!

Zaplątana w chmurach, pierwsze prostsze zanczenie brzmi tak:
Uważam się za osobę, która wiecznie jest gdzieś indziej, jak to się mówi ma głowę w chmurach. Ja właśnie zawsze tak mam. Z głową w chmurach było by zbyt proste więc ja, jak to ja musiałam coś poprzekręcać. Po długich namyśleniach wyszło mi właśnie zaplątana w chmurach. Oto jest pierwszy tłumacznik. 

Drugie znaczenie brzmi:
Codziennie chmury mają inny kształt. Ja właśnie taka jestem codziennie jestem kimś innym. (Tutaj przydałby  się jakiś tajemniczy podkład) Codziennie zachowuję  się inaczej. Może nie przy ludziach ale w głowie jestem zupełnie kimś innym. Czasem chmur nie ma w ogóle. Czasem mnie nie ma w ogóle, siedzę całymi dniami pod kołdrą i rozmyślam. Chmury mają dla mnie duże znaczenie. Chmury to ja. Chociaż ja nie wiem kim jestem. Jestem zaplątana w zmieniających się osobowościach oraz w wachaniach nastoroju. Czasem jestem miła a czasem chamska i to dla tej samej osoby. Chciałabym odkryć to kim naprawdę jestem. Ale jak narazie to ja nie wiem kim jestem. A to jest straszne. 

I jak? Może być? Teraz też macie czas by napisać mi czy moja nowa nazwa Wam się podoba. Dla mnie ma po prostu większe zanaczenie i to właśnie w niej kocham no kocham też to, że jest tajemnicza i określa mnie. Mam nadzieje, że przyzwyczaicie się do nowej nazwy. :)




29 lipca 2015

#3 Tydzień przez różowe okulary

Hej!
To już trzeci post z tej serii! W ten tydzień w sumie całkiem dużo się działo! Ale zanim o tym opowiem mam smutną wiadomość.....w sobotę jadę na obóz taneczny. Jest 99% szans, że nie będzie internetu co oznacza tylko jedno, 10 dni bez posta na tym blogu! Mam nadzieje, że to przeżyjecie! Dobra koniec gadania teraz pytania!

Panna Nero:
1. Jak byś była kwiatem to jakim i dlaczego?
2. Jeśli czytasz blogi to kogo: rówieśników, czy osób starszych?
~~~~~~
1. Niezapominajką, jest w kolorze niebiesko-fioletowym a to jeden z moich ulubionych  kolorów ale głownie dlatego, że to niezapominajka a ja cały czas coś zapominam!
2. Rówieśników. To jest moje pokolenie i jakoś bardziej podobają mi się ich blogi, chociaż od starszych można się wiele nauczyć.  

Patry cja:
1.Czym według Ciebie jest szczęście?
2. Od kiedy masz blog?
3. Jak często piszesz posty?
4. Lubisz komentować posty innych?
~~~~~~
1. Zdrowie i rodzina, przyjaciele.
2. Od 13 kwietnia 2015 roku. 
3. Prawie codziennie aby mieć posty w zapasie :)
4. Uwielbiam!


To tyle pytań na dziś, pamiętajcie, że jeśli jesteście czegoś jeszcze ciekawi to zadajcie mi pytanie na dole w komentarzu. Okej, to co tam u mnie? W tym tygodniu a dokładnie 26 lipca miałam imieniny. Kupiłam z babcią parę ciuchów na wyprzedażach, których nie będę wam pokazywać bo jest ich sporo, może kiedyś zrobię haul. Z okazji imienin kupiłam sobie coś na co czekałam już parę dobrych tygodni. Nie zdradzę Wam co to jest ale będzie o tym następny post. Więc czekajcie.
Teraz czas na zdjęcie tygodnia!


Byłam u Igi, ponieważ robiła mi ona zdjęcia na sobotni post. Zabrałam jej na chwilę aparat i cyknęłam tę oto fotkę. Oto co wyszło.....
Aktualnie siedzę w domu. Okropnie mi się nudzi. Postanowiłam wraz z Izą wybrać się we wtorek do kina. Po długich rozmyśleniach zdecydowałyśmy się na film pt. Piksele.


Dla fanów dobrych komedii ale także starych gierek, film idealny. Ja jak i Iza nie mogłyśmy się przestać śmiać. Także jeśli chcecie poprawić sobie humor lub po prostu się pośmiać serdecznie polecam.
Przed kinem poszłam na mini zakupy oto co kupiłam:


Gumki invisibobble z Claire's (chcecie recenzje?) 17,99zł opakowanie 4szt. ale 2 oddałam Izie.


Wianek również z Claire's za 18,99zł

Suchy szampon do włosów "Batiste" z Douglas za 7,99zł (mały)

To już chyba koniec tego posta. Jeśli macie jakieś pytanie to możecie je wyskrobać na dole. :)
To trzymajcie się, paaaa!




27 lipca 2015

~~~~Zdjęcia z Jelcza~~~~


Hej!

Jak spędzacie wakacje? Ja w piątek wróciłam z Jelcza. Jadę jeszcze na obóz i do Bułgarii! (Będzie fotorelacja) Byłam u babci Martyny, wraz z Matylda i oczywiście tą, którą napisałam na górze. W Jelczu jest małe jeziorko albo bardziej staw. Wybrałyśmy się tam w środę około godziny 20. Zrobiliśmy parę zdjęć, po chwili ja i Martyna zachciałyśmy się wykąpać. A że miałyśmy na sobie stroje kąpielowe zrobiłyśmy to. Woda miała 27 stopni a widoki były nieziemskie! Na a ja jako fotocholiczka porobiłam parę całkiem spoko zdjęć. Są też jakieś pojedyncze zdjęcia kwiatów.
















To na tyle z dzisiejszych fotek. Mam nadzieje, że zdjęcia Wam się podobają. Oceńcie w komentarzach! Do zobaczenia w środę!
Paaaaa :*

22 lipca 2015

#2 Tydzień przez różowe okulary

Hej, hej!

Kolejny post z tej serii i kolejny raz nie mam jak zacząć. To co? Może najpierw odpowiem na pytania?

Iga :
1. Ulubiony kolor?
2.Ulubiony aktor?
3.Ulubiony film?
4.Ulubione jedzenie?

~~~~~

1. Liliowy!  <3
2. Johny Deep....?
3. Aktualnie Avengers!
4. Lody?

Sugar :
1. Z czego czerpiesz energię do blogowania?
2. Co Cię motywuje?
3. Skąd w ogóle pomysł aby założyć bloga?

~~~~~

1. Nie czerpię. Jeśli nie mam energii nie pisze postów, ale jeśli mam piszę!  Logiczne!  :)
2. Wszystko, wszystko co widzę!  Świat, ludzie, zwierzęta i rośliny.
3. Czytałam parę blogów w końcu sama zdecydowałam się pisać.

Martyna:
1. Jak nazwałbyś psa?

~~~~~

1. Dolar!  *.*

Część pytań za nami, a teraz, co tam u mnie? Myślę, że gadanie o sobie jest dość nudne, ale heloł to blog lifestylowy. Ja za to staram się nie myśleć tylko sobie. Więc okropnie jestem ciekawa co tam u Was!? Napiszcie w komentarzach!  :)
Aktualnie jestem u Martynki! Ale parę dni temu byłam w Aquaparku w Trzebnicy. Te dwie godzinki, które spędziłam z Igą "pływając" były mega! Strasznie się poobijałam! Parę godzin potem pojechałyśmy do kina na Ant-Man'a. Film oczywiście Marvela. Ja jak i Iga jesteśmy jego fankami.
Cały film bardzo spoko, dużo się bili więc to coś dla mnie! :) Dla kogoś kto ma podobny gust do mojego myślę, że warto byłoby się wybrać! :)

~~~~~~


W sumie to był jeden z ciekawszych dni w tym tygodniu.... Następnego dnia pojechałam do Jelcza. Tam czekała na mnie Matylda i Martyna!:) Codziennie kąpiemy się w jeziorze i oglądamy głupie filmy. :) Taki zwykły wypoczynek z koleżankami! :)
Nie wiem czy wiecie ale w niedziele była straszna nawałnica! (przynajmniej we Wrocławiu i okolicach) Ponieważ jechałam wtedy w aucie i nie ukrywam, bałam się także było to dla mnie spore przeżycie. Dziś na zdjęcie tygodnie jest niebo, które wyglądało przed burzą cudownie! (może nie jest najlepsze ale nie robiłam ich dużo)

~~~~~~


A teraz zdjęcie, które robiła mi Martyna. Nie wiem czemu je lubię....jest takie rozmazane i tajemnicze. Sami zobaczcie:

~~~~~~


To by było na tyle mam nadzieje, że post Wam się spodobał! 
Zapraszam Was również do pisania pytań w komentarzach.

PS: Zauważyliście, że mam nowy szablon? Jest piękny! Zrobiła mi go Paula! Dzięki kochana! <3

Paaaa :*

16 lipca 2015

~~~Summer photo!~~~

~~~~~~  <--- tak mam fazę na te fale!
Hej,
Jak mówiłam w środowym (jest w ogóle takie słowo?) poście dziś pokaże Wam zdjęcia z moich superowych wakacji! :) Mówiłam też wtedy a w zasadzie pisałam też wtedy, że nie warto opisywać moich wakacji. Bo jak mówiłam to były wakacje jak wakcaje (powtarzam się) leniłam się, spałam do 12, kąpałam w morzu,czytałam książki i robiłam tonę ZDJĘĆ! Wybrałam parę najlepszych i mam zamiar je teraz Wam pokazać. 
To jest jaszczurka (jakby kotoś niewiedział :") My best friend in the world! <3
Waran z Komodo i dinozaury w Łebie! <3 
To by było na tyle w tym poście! Dozobaczenie w środę! :)





29 czerwca 2015

#1 Tydzień przez różowe okulary

Hej,
Nie wiem od czego zacząć, może najpierw wyspowiadam się z tego, że mnie nie było. Więc jak pewnie wiecie są wakacje! Wyjechałam nad Bałtyk niestety w moim domku internet był tak beznadziejny, że nawet wujek Google mi nie działał. 2 tygodnie bez internetu niektórzy mogą zastanawiać się jak ja w ogóle jeszcze żyje?! Za to ja mam się dobrze a co najważniejsze jestem cała i zdrowa! Za to ta chwila bez internetu dała mi wiele do myślenia....do zrelaksowania się i dużego wypoczynku! :) A właśnie tak sobie  myślałam nad blogiem i wymyśliłam serię, PIERWSZĄ serię tutaj. Teraz przeczytaj tytuł tego posta. Jak widzisz jej nazwa brzmi o tak: "Tydzień przez różowe okulary" Dlaczego tydzień?! Dlaczego Przez różowe okulary!? Otuż tak tydzień, ponieważ posty z tą serią będą pojawiały się co tydzień w ŚRODĘ ale to niezmienia faktu, że inne posty dalej będą pojawiały się w weekend. Okej, teraz dlaczego przez różowe okulary? Dlatego, że jestem optymistką i myśle, że w każdym moim dniu zawsze zdaży się coś miłego, jak pewnie wiecie perz różowe okulary oznacza coś w stylu: zawsze patrzy pozytywnie na świat.  Teraz na czym będzie polegała ta seria? Chodzi tutaj o to, że co tydzień będę opowiadała Wam co się u mnie działo, pokazywała jakieś zdjęcie itp...Ale także odpowiadała na pytania, które w tym momencie możecie wyskrobać w komentarzu. :) 
Moje ulubione zdjęcia jakie zrobiłam w tym tygodniu tooooo:


Zdjęcie to przedstawia piasek, który sama rzuciłam i w tym momencie uchwyciłam w zdjęciu. Może nie jest idealne ale jestem z niego dumna! 

W ogóle jestem ciekawa jak spędziliście wakacje? Bo ja nawet nie wiem jak dobrać słowa no po prostu było idealnie! Ale nie chcę tutaj szczegółowo ich opisywać wakacje, jak wakacje lenienie się, czytanie ton książek, obżeranie, kompanie w morzu, spanie do 12! Genialne! <3 (zdjęcia w następnym poście). Ostatnio też kupiałam i zkochałam się w mojej pomarańczowej świeczce. 
Zapalam ją jak czytam, gram na komputerze, piszę posty lub odpoczywam! Zawsze jest ze mną i przynosi oryginalny i orientalny zapach! 
To chyba na tyle w tym poście mam nadzieje, że cieplutko przyjmiecie nową serie! 
Pamiętajcie, że jesteście najlepsi i co z tego, że inni!? 
Papaaa :*


27 czerwca 2015

Niezdarna ja

Aloha moi szaleni!

Macie czasami takie sytuacje, które za wszelką cenę chcecie usunąć ze swojego życia? Albo dosłownie przed osobą, na której Ci zależy chcesz pierwszy raz wyjść na super fajną i atrakcyjną nastolatkę chociaż i taki wiesz, że to nierealne no i się zaczyna, BUUM! I całe marzenia i rozmyślenia w głowie jak zagadać  zamieniają się w kosmos. Nie wiesz co się dzieje wiesz tyle: znów zrobiłaś z siebie idiotkę? Nie? Zazdroszczę Ci. Tak? Piątka! Ja mam tak prawie zawsze. Chciałabym komuś zaimponować ale zawsze, zawsze no zawsze muszę wyjść na idiotkę. Może to mój pech albo niezdarność nie wiem. 

5 SYTUACJI, KTÓRE MOGĄ ZNISZCZYĆ CI ŻYCIE-przez niezdarność

1. Przy całej klasie wypada Ci kartka z głupimi rysunkami i napisami (wszyscy, dokładnie wszyscy ją widzą) miałam tak parę razy.
2. Idziesz z kimś fajnym (mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi) i nagle potykasz się i lecisz przed siebie.
3. Spadasz z krzesła w klasie. (znam to bardzo dobrze)
4. Zagapisz się na kogoś również fajnego i zaczynasz robić głupoty typu: oblewasz się piciem, gryziesz coś co masz w ręce. (oczywiście ta osoba wszystko widzi)
5. Zaczynasz śpiewać piosenki i nagle ktoś przechodzi koło Ciebie.


To moje przykładowe sytuacje, które zdarzają mi się najczęściej. Tym postem nie chciałam Was urazić dziewczyny tylko pokazać, że jest nas dużo. Chciałam też wspomnieć, że nie warto się tym przejmować każdemu zdarzają się takie rzeczy, człowiek nie jest idealny. Stanie się trudno, kiedyś o tym zapomnisz.  Dacie sobie radę, wierzę w Was! :*  Pozdrawiam też wszystkie niezdary. <3 Napiszcie w komentarzach sytuacje, które dotykają Was najczęściej. 
Pare moich zdjęć żeby nie było pusto! :)



Pamiętajcie, że jesteście najlepsze i co z tego, że inne?

20 czerwca 2015

Wszyscy jesteśmy dziećmi!

Przecież wszyscy jesteśmy dziećmi! Nie chodzi mi o to, że Wasza mama jest dzieckiem jej mamy tylko o to, że każdy z nas lubi czasem zachowywać się jak dzieci! I to jest fajne!  Ja sama czasem lubię zachowywać się jak dziecko, na tym właśnie skupię się w dzisiejszym poście. Czy jest coś złego w tym, że czasem lubię oglądanąć głupie kreskóweczki, powymyślać nie istniejące postaci czy pobawić się na placu zabaw. Moim zdaniem nie. Więc czemu wszyscy na siłę chcą zachowywać się na hmmm....starszych niż się jest. Naprawdę moim zdaniem to nie potrzebne, masz 8 lat zachowuj się na 8 lat, wydaję mi się, że odbiegamy od tematu ale dziś jestem jak puszka coli po wstrząśnieciu po prostu tryskam pomysłami! Pamiętam jak byłam taką smarkatą sześcio latką, wtedy na siłę chciałam być jak moja mama, malować się, chodzić do parcy, mieć prawo jazdy i dzieci! A teraz dałabym wszystko żeby wrocić do czasu obdartych kolan i wspnania się po drzewach. Tak właśnie dzisiaj robiłam! Więc tutaj macię zdięcia jak byłam "dzieckiem".

Te świetnej jakości zdjęcia robiła Iga z bloga: 6odcienimnie.blogspot.com  zapraszam!
Pamiętajcie, że jesteście najlepsi i co z tego, że inni?











Hej, dzięki za każde wyskrobane słówko! Każdy Twój komentarz przyprawia mnie w uśmiech! Pamiętaj tylko by u mnie w komentarzach nie obrażać innych!