Cześć.
Oświadczam iż, żyję.
Nie było mnie ty długo, bo nie chciało mi się pisać postów. Zrobiłam sobie ogromną przerwę od blogowania. Ale dzisiaj nie będzie o tym jak bardzo mi przykro z powodu iż mnie nie było. Dziś będzie o miłości w wieku 10 lat. Zaczynamy!
Najpierw postanowiłam zadawać pytania (dość prywatne) 3 bloggerką.
~~~~~
Oto pytania:
1. Czy byłaś lub jesteś w związku?
2. Czy umawianie się w wieku 10 lat jest na miejscu?
3. W jakim wieku uznajesz bycie w związku?
4. Czy według Ciebie bycie ze sobą dla "szpanu" jest okej?
Odpowiedzi:
1. Byłam w pierwszej klasie podstawówki i miałam wtedy 7 lat. Chociaż tak naprawdę to nie uważam tego za jakiś związek.
2. Nie wydaje mi się aby chodzenie ze sobą w tak młodym wieku miało jakiś sens. W tym wieku jesteśmy jeszcze dziećmi i nie za bardzo rozumiemy istotę związku.
3. Tak naprawdę to mnie zależy od wieku tylko bardziej od dojrzałości emocjonalnej, która nastaje pewnie około 15 roku życia, ale nie ma konkretnego wieku.
4. To nie za bardzo można nazwać związkiem. Myślę, że to bezmyślne, takie osoby są pokrzywdzone przez samych siebie. Robią to tylko po to żeby się trochę dowartościować. To na 100 % nie jest okej!
1.Byłam jak i jestem już od prawie 6 miesięcy.
2. Zależy jakie 'umawianie'. Jeżeli chodzi o umawianie się w wieku 10 lat na plac zabaw - to tak,jak najbardziej lecz jeśli chodzi o umawianie się -'randka' to nie wydaje mi sie gdyż dzieci w wieku 10 lat jeszcze nie rozumieją pojęcia - randka,miłość czy związek.
3.Tu nie chodzi o wiek lecz o uczucie do drugiej osoby - mając 15 lat możesz wiedzieć co to 'miłość' aczkolwiek mając 60 lat dalej możesz nie wiedzieć co to jest 'miłość' ,każdy jest inny.
4. Związek powinien być oparty na uczuciach ,zaufaniu, rozmowie ,a nie dla 'szpanu'. Po co? Po co pokazywać innym,że masz kogoś ,a zarazem nie masz nikogo? Nie lepiej się przyznać,że nie spotkało się 'tej' osoby niż udawać z pierwszym lepszym?
1. Szczerze mówiąc to nigdy, ale raz w przedszkolu "chodziłam" z takim chłopakiem, ale to było raczej ze strachu, bo przykro mi było odpowiedzieć nie, ale to się nie liczy :D
2.Zdecydowanie nie. Dla mnie jest to taka zabawa w dorosłych, bo o co chodzi z tym chodzeniem u tak młodych dzieci? Najgorsze jest to, że wyznają sobie miłość na facebook'u i oczywiście ustawiają status na fb "zajęty". Mnie to po prostu śmieszy i tyle.
3. Ja myślę, może jakoś tak od 3 klasy gimnazjum, bo wtedy jesteśmy dojrzali i myślę, że takie osoby wiedzą, co to jest miłość.
4. To już przegięcie. Szczyt dziecinności. "Ooo, mam chłopaka, ale ja jestem fajna, ho, ho" No najczęściej robią to 10-letnie dzieci, więc szkoda gadać na ten temat.
Ty też możesz odpowiedzieć, w komentarzu!
Coraz więcej dzieci zaczyna umawiać się w wieku ok. 10 lat. Większość dziewczyn, którym zadałam pytania odpowiedziało, że to nie okej bo są oni nie dojrzali emocjonalnie. Po części się z tym zgadzam a po części nie. Bo niby ludzie zaczynają dorastać w wieku ok. 15 lat. Ale w sumie nie w każdym przypadku to się zgadza. Widziałam parę par w tym wieku całkiem rozwiniętą emocjonalnie. Jednak duża część tych dzieci jest po prostu nie dojrzała. Ja mam 12 lat i także nie czuję się tak dojrzała. Ale jeśli ktoś w tym wieku jest po prostu dojrzały to jak najbardziej może się spotykać. Umawianie się dla szpanu jest bez duszne! Po co to robić? Popisywać się przed kolegami/koleżankami? Nie fajnie... Jestem teraz w 6 klasie i czeka mnie bal szóstoklasisty. Szczerze podejrzewam kto może mnie zaprosić. Ale to nie o tym. W klasach równoległych chłopcy są mniej dojrzalsi i zaczęli zapraszać dla szpanu...biedne dziewczyny z tych klas są naiwne i wierzą, że ktoś naprawdę chce z nimi pójść. Nie mówię, że wszyscy chłopcy w tym wieku są tak niedojrzali ale niestety większość, powiem jeszcze, że ja wcale nie uważam się dojrzała jak dorośli ludzie ale jednak nie czuję się już taka naiwna i pusta. Kiedy jednak chłopiec okaże się na tyle "odważny" i powie swojej "wybrance", że chciał by się z nią spotykać to nagle fala małpek w ich otoczeniu wyda z siebie zazdrosne "uuuuu". Pamiętajcie, że każdy z nas ma inne zdanie, a ja każde szanuje. :)
Przepraszam za długą przerwę.
Więcej się to nie powtórzy.
paaa
Przepraszam za długą przerwę.
Więcej się to nie powtórzy.
paaa
Moim zdaniem to indywidualna sprawa każdego z nas i nie chce się wtrącać. Każdy potrzebuje miłości i czułości,tylko nie lubię u małolatów planowania typu dzieci i ślub,bo to mnie śmieszy :)
OdpowiedzUsuńhttp://yolooliwkaa.blogspot.com
To też prawda! :)
Usuńsuper że jesteś!!! Ja również zaniedbałam blog, ale dziś nowy post :)
OdpowiedzUsuń6odcienimnie.blogspot.com
:*
UsuńTakie "umawianie się" w wieku 10 lat jest trochę bez sensu. Takie osoby nie rozumieją wielu rzeczy, a na pewno nie rozumieją co znaczy miłość, choć i starsze osoby mają z tym problem. W tak młodym wieku trzeba się wybawić, a nie umawiać na randki. Związki dla szpanu są po prostu żałosne i nie ma co o nich mówić.
OdpowiedzUsuńhttp://by-paolka.blogspot.com
Kiedy ja miałam 10 lat, a było to 15 lat temu, to jedyna miłość, jaką się wtedy przeżywało, to była miłość do rodziców / rodziny. Dziewczyny bawiły się wtedy lalkami, a nie uganiały za chłopakami. Ten świat stacza się na dno... aż przeraża mnie myśl, jak to będzie za te kilka lat, kiedy moja córka podrośnie.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą stacza się na dno. :(
Usuń